Kiedy słyszymy „Dzień Czekolady”, myślimy o przyjemności, smaku i drobnych radościach. Dla większości z nas zjedzenie kostki czekolady jest czymś zupełnie naturalnym. Nie zastanawiamy się nad tym, jak wiele czynności musi wykonać organizm, aby bezpiecznie pogryźć, przeżuć i połknąć nawet niewielki kawałek jedzenia.
Tymczasem dla wielu osób z zespołem delecji 22q11.2 jedzenie od pierwszych dni życia może być wyzwaniem.
Wiele rodzin dzieci z 22q11 pamięta pierwsze miesiące życia nie tylko jako czas radości z narodzin dziecka, ale także okres pełen niepokoju o przyrost masy ciała, karmienie i rozwój.
Niektóre dzieci mają trudności ze ssaniem, szybciej się męczą podczas jedzenia lub potrzebują więcej czasu na przyjęcie odpowiedniej ilości pokarmu. U części występują problemy związane z budową podniebienia, napięciem mięśniowym czy koordynacją ssania, oddychania i połykania.
Dla rodziców oznacza to często godziny spędzone na karmieniu, konsultacje ze specjalistami oraz nieustanne poszukiwanie rozwiązań, które pomogą dziecku prawidłowo się rozwijać.
Jedzenie to znacznie więcej niż dostarczanie kalorii.
To także doświadczenie sensoryczne. Smak, zapach, temperatura, kolor czy konsystencja pokarmu wpływają na to, czy dana osoba zaakceptuje produkt.
Wiele dzieci i dorosłych z zespołem delecji 22q11.2 zmaga się z nadwrażliwością sensoryczną lub wybiórczością pokarmową. Niektóre akceptują tylko określone konsystencje, inne unikają nowych smaków lub odczuwają lęk przed próbowaniem nieznanych produktów.
Dla otoczenia może wyglądać to jak „grymaszenie” lub „wybrzydzanie”. W rzeczywistości często jest to efekt rzeczywistych trudności sensorycznych, które wymagają zrozumienia, cierpliwości i odpowiedniego wsparcia.
W codziennym życiu często świętujemy wielkie osiągnięcia – ukończoną szkołę, zdany egzamin czy sportowe zwycięstwo.
W rodzinach osób z 22q11 sukces bywa znacznie mniej spektakularny, ale nie mniej ważny.
Sukcesem może być:
pierwszy samodzielnie zjedzony posiłek,
zaakceptowanie nowej konsystencji,
spróbowanie owocu, którego dziecko wcześniej odmawiało,
wypicie napoju z nowego kubka,
zjedzenie posiłku bez stresu i płaczu.
To małe kroki, których często nie zauważają osoby z zewnątrz. Dla rodzin są jednak dowodem ogromnej pracy, cierpliwości i determinacji.
Dlaczego właśnie czekolada?
Bo dla wielu dzieci jest jednym z pierwszych produktów, które kojarzą się z przyjemnością. Dla niektórych jest ulubionym smakiem. Dla innych była jednym z pierwszych nowych produktów zaakceptowanych po wielu próbach.
Nie chodzi więc o samą słodycz.
Chodzi o radość odkrywania nowych smaków, budowanie pozytywnych doświadczeń związanych z jedzeniem i docenianie każdego postępu – nawet jeśli dla innych wydaje się niewielki.
W Światowy Dzień Czekolady chcemy zwrócić uwagę na coś, czego często nie widać.
Za każdym małym sukcesem żywieniowym osoby z zespołem delecji 22q11.2 stoją godziny pracy rodziców, terapeutów, logopedów, dietetyków i samych dzieci.
To historia odwagi, cierpliwości i wytrwałości.
Dlatego dziś świętujemy nie tylko Dzień Czekolady.
Świętujemy wszystkie małe zwycięstwa, które przybliżają do większej samodzielności, lepszego zdrowia i większej jakości życia.
Bo nie każdy sukces można zmierzyć.
Niektóre można po prostu zjeść.