Stowarzyszenie 22q11 Polska

cropped-logo_final-e1542212310255

Tatry na pomarańczowo

22q11 Polska i Szerpowie Nadziei ruszyli na szlaki tatrzańskie

W miniony weekend Tatry znów rozbłysły się na pomarańczowo!

 
Przyczyną tego zamieszania byli niezmiennie Szerpowie Nadziei, którzy przy wsparciu osób z niepełnosprawnościami mogli pozwiedzać tatrzańskie szlaki.
Tak, dobrze czytasz…
 
A teraz od początku!
Piękny sobotni poranek nie zapowiadł tego, co się tam miało wydarzyć w ciągu najbliższych kilku godzin. Dla jednych dzień zacząć się bardzo wcześnie, dla innych odrobinę później. Koniec końców wszyscy byli zwarci i gotowi, by spełnić swoje marzenia. 
 
Około 100 Skarbów i ponad 200 wolontariuszy ruszyło w sobotę na górskie wędrówki.
I tak pomarańczowa fala popłynęła przez Tatry. 
 
Może zapytasz: Co jest w tym wyjątkowego? 
 
Szerpowie Nadziei to przedsięwzięcie tak wielowymiarowe, że tu każdy spełnia swoje i jednocześnie czyjeś marzenia. I Skarby – czyli osoby z niepełnosprawnościami przy wsparciu wolontariuszy mogą wyjść w góry tak bardzo dla nich niedostępne bez odpowiedniej asysty. I wolontariusze z całej Polski, którzy w ten jeden weekend spotykają się, by przekazać swoje ukochane góry, tym, którzy dotychczas mogli o nich tylko marzyć. I rodzice i opiekunowie, którzy choć na chwilę mogą odetchnąć, zaczerpnąć tchu i chłonąć ogrom dobrej energii i akceptacji od całkowicie obcych sobie ludzi. Tak dokładniej obcych jeszcze rano, gdyż po tych kilku- czy kilkunastu godzinach często zawiązują się trwałe przyjaźnie. 
A wieczorem, po bezpiecznym powrocie ze szlaków, wszyscy spotkaliśmy się przy wspólnych śpiewach i tańcach przy gitarach. 
 
A w tym roku jedną z drużyn Skarbów tworzyły osoby w różnym wieku z zespołem Delecji 22q11 wraz z wolontariuszami. Weszliśmy na Rusinową Polanę, a niektórzy zdobyli też Gęsią Szyję. I choć droga była pełna wysiłku, zadyszki i były momenty zwątpienia, dzięki nieocenionemu wsparciu Szerpów Nadziei wszyscy stanęliśmy na Rusinowej Polanie. A na górze już tylko radość, szczęście i satysfakcja górowały nad oblaną słońcem polaną. 
 
Najpiękniejszą nagrodą za cały trud były słowa jednego ze Skarbów “Jestem z siebie dumny”. 
A gdzie byli w tym czasie rodzice? Rodzice mieli okazję porozmawiać ze sobą, wspólnie się pośmiać, wymienić doświadczeniami i lepiej się poznać. 
 
To co wyróżnia Szerpów Nadziei to ogrom bezinteresownej energii, w pełnej akceptacji potrzeb każdego ze Skarbów i w otoczeniu tak innym od codzienności, że (przy ładnej pogodzie) aż zapiera dech w piersiach. 
 
Do zobaczenia na szlaku!
 

napisała nasza Ela -zarówno działacz Stowarzyszenia 22q11 jak i  wolontariusz Szerpowie Nadziei.

Poniżej można przeczytać wzruszające słowa kilku uczestników wspólnego szerpowania z naszej rodziny 22q11: Justyny, Ewy i Andżeliki i zobaczyć zdjęcia m.in Krzysztofa Francyka.

szerpowanie wg Justyny

Dla mnie ten wyjazd to była nie tylko piękna wycieczka, ale też zupełnie nowe doświadczenie. Doświadczenie spotkania z tyloma wyjątkowym ludźmi, którym chce się zrobić coś dla innych tak zupełnie bezinteresownie. Kontrast z codziennością, w której często spotykamy się z murem niezrozumienia i braku dobrych chęci że strony ludzi, których pracą jest wspieranie dzieciaków z niepełnosprawnością, nagle wpadasz w pomarańczowy kocioł wsparcia, radości, zrozumienia i AKCEPTACJI. Ale takiej bezwarunkowej. To dla mnie jako mamy jest bezcenne i bardzo nowe. Jestem pewna, że dzieciaki też to poczuły. To, co powiedziała Oliwia, zostanie ze mną na długo i będę do tego wracać w trudnych chwilach, kiedy poczuję ponownie, że cały świat krzyczy, a właściwe mówi obojętnym głosem, twoje dziecko tu nie pasuje, nie dowozi, jest niewystarczające. Przypomnę sobie ten moment, w którym Oliwia, nasza cudowna, uśmiechnięta szerpina (postuluję na wprowadzenie tego nowego, utworzone go przez Tinosa słowa do szerpowego słownika 🙃) podeszła do mnie, kiedy schodziliśmy że szlaku i powiedziała:”Masz wspaniałego syna”. No niby wiem, że tak, ale tak łatwo o tym zapomnieć w tej naszej codziennosci. Drugim niezapomniany i bezcennym momentem, było ten, gdy Tinos powiedział “Jestem z siebie dumny!”. Tinos, który kilkanaście razy dziennie pyta mnie czy ja jestem z niego dumna, pierwszy raz sam był dumny z siebie, nie szukał potwierdzenia swojej wartości u nikogo. Dziękuję Elu i 22q11 Polska, że dzięki Tobie/Wam mogliśmy poczuć jak to jest być częścią tej wspaniałej społeczności i tego wyjątkowego projektu, jakim są Szerpowie Nadziei❤️❤️❤️ PS. Pamiętaj o nas przy kolejnych edycjach🥹❤️😘

szerpowanie wg Ewy

Ostatni weekend sprawił, że nasze serca zmieniły kolor na pomarańczowy🧡 mnóstwo pozytywnej energii, świetni ludzie, doskonała organizacja, piękna pogoda i te widoki….- to zostanie w naszej pamięci na baaaardzo długo. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej przygody w szerpowej rodzinie. Dzieki Ela i 22q11 Polska 🧡🧡🧡dzięki Szerpowie Nadziei🧡🧡🧡

szerpowanie wg andżeliki

Na szerpach było super i ciężko ale dla takich pięknych widoków było warto na następnych wędrówkach wejdę na Gęsia Szyję

Zobacz zdjęcia Szerpów Nadziei i 22q11 Polska ze szlaków tatrzańskich

CO NOWEGO?