(3 marca – Światowy Dzień Słuchu)
„On mnie nie słucha.”
To zdanie wielu rodziców dzieci z Zespołem Delecji 22q11.2 słyszy częściej, niż by chciało. Problem w tym, że czasem… dziecko naprawdę nie słyszy wystarczająco dobrze.
W kontekście 22q11 słuch to nie tylko kwestia laryngologii. To fundament rozwoju mowy, relacji społecznych, nauki szkolnej i poczucia własnej wartości.
Zespół delecji 22q11.2 wpływa na rozwój wielu struktur organizmu, w tym twarzoczaszki i podniebienia. To z kolei zwiększa ryzyko:
nawracających zapaleń ucha środkowego,
przewlekłego wysiękowego zapalenia ucha,
niedosłuchu przewodzeniowego,
zaburzeń przetwarzania słuchowego (APD).
Według wytycznych klinicznych opracowanych przez 22q11.2 Society problemy laryngologiczne należą do najczęstszych powikłań wymagających monitorowania u dzieci z 22q11.
Materiały edukacyjne publikowane przez International 22q11.2 Foundation wskazują, że epizody niedosłuchu przewodzeniowego mogą dotyczyć nawet kilkudziesięciu procent dzieci z tym zespołem.
U wielu dzieci z 22q11 występuje niewydolność podniebienno-gardłowa lub rozszczep podniebienia (jawny albo podśluzówkowy). Mięśnie odpowiedzialne za prawidłową wentylację trąbki słuchowej mogą działać mniej efektywnie, co sprzyja zaleganiu płynu w uchu środkowym.
Efekt?
Dźwięk dociera do mózgu w sposób zniekształcony lub osłabiony.
To tak, jakby dziecko słuchało świata „przez wodę”.
Nawet przejściowy, lekki niedosłuch może wpływać na:
opóźnienie rozwoju mowy,
trudności artykulacyjne,
problemy z koncentracją,
trudności w nauce czytania,
frustrację i wycofanie społeczne.
Dziecko może być postrzegane jako „nieuważne” lub „rozproszone”, podczas gdy realnym problemem jest ograniczony dostęp do bodźców słuchowych.
Zgodnie z informacjami edukacyjnymi publikowanymi przez World Health Organization nawet niewielkie ubytki słuchu w dzieciństwie mogą mieć długofalowy wpływ na edukację i rozwój psychospołeczny.
W przypadku 22q11 ryzyko jest większe – dlatego czujność powinna być standardem, nie wyjątkiem.
W 22q11 trudności z mową są częste. Jeśli dodatkowo występuje niedosłuch, dziecko:
słyszy zniekształcone wzorce artykulacyjne,
ma trudności z różnicowaniem dźwięków,
wolniej buduje zasób słownictwa.
To dlatego opieka nad dzieckiem z 22q11 powinna być interdyscyplinarna:
laryngolog + audiolog + logopeda + pediatra/genetyk.
Eksperci 22q11.2 Society rekomendują:
✔ regularne badania audiologiczne (co najmniej raz w roku w dzieciństwie),
✔ kontrolę laryngologiczną przy każdej nawracającej infekcji,
✔ szybkie reagowanie na objawy takie jak: częste proszenie o powtórzenie, podgłaśnianie telewizora, brak reakcji na ciche dźwięki,
✔ ocenę przetwarzania słuchowego u dzieci z trudnościami szkolnymi mimo prawidłowego audiogramu.
W niektórych przypadkach konieczne bywa założenie drenów wentylacyjnych lub inne leczenie zabiegowe.
Dziecko mówi bardzo głośno lub bardzo cicho.
Często mówi „co?”
Nie reaguje na wołanie z innego pokoju.
Ma trudności z rozumieniem poleceń w hałasie.
Rozwój mowy jest wyraźnie opóźniony.
W 22q11 lepiej zbadać słuch „za wcześnie” niż „za późno”.
3 marca to dobra okazja, by zadać sobie pytanie:
Czy moje dziecko słyszy świat tak wyraźnie, jak powinno?
W przypadku Zespołu Delecji 22q11.2 słuch nie jest dodatkiem do diagnozy.
Jest jednym z kluczowych elementów rozwoju.
Im szybciej wykryjemy trudność, tym większa szansa na:
lepszą komunikację,
większą pewność siebie,
łatwiejszy start w edukację.
Bo czasem najważniejsze, co możemy zrobić, to po prostu… pomóc dziecku lepiej usłyszeć świat. 💜